Strona główna Edukacja

Tutaj jesteś

Stanisław Kostka – życiorys, wiek, życie prywatne

Stanisław Kostka – życiorys, wiek, życie prywatne

Chcesz poznać, kim naprawdę był św. Stanisław Kostka, ile miał lat, gdy umierał i jak wyglądało jego życie prywatne? Z tego tekstu dowiesz się, jak z mazowieckiego dworu w Rostkowie trafił do jezuickiego nowicjatu w Rzymie. Zobaczysz też, jak rodził się jego kult oraz dlaczego do dziś jest jednym z najważniejszych patronów młodzieży.

Kim był Stanisław Kostka – najważniejsze fakty

Stanisław Kostka herbu Dąbrowa urodził się w Rostkowie na Mazowszu jako syn szlacheckiej rodziny Kostków, ale już źródła z XVII wieku pokazują różne daty jego przyjścia na świat. Część autorów podaje 28 października 1550, inni mówią o „końcu grudnia 1550” lub po prostu o „grudniu 1550”, dlatego dziś ostrożnie pisze się, że przyszedł na świat w drugiej połowie 1550 roku. Zmarł w Rzymie w nocy z 14 na 15 sierpnia 1568, około godziny 3.00, mając zaledwie około 17–18 lat, już jako nowicjusz Towarzystwa Jezusowego. W Kościele katolickim czci się go jako świętego jezuity i jednego z patronów Polski, Litwy, młodzieży, studentów oraz Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży.

  • Data urodzenia – najczęściej przyjmowana: 28 października 1550, w źródłach pojawia się też 28 grudnia lub „koniec grudnia 1550”.
  • Miejsce urodzenia – Rostkowo koło Przasnysza na Mazowszu, w rodzinie szlacheckiej herbu Dąbrowa.
  • Rodzice – kasztelan zakroczymski Jan Kostka i Małgorzata Kryska (z Kryskich, z Drobina pod Płockiem), znani z troski o katolickie wychowanie dzieci.
  • Rodzeństwo – bracia: Paweł (+1607), Wojciech (+1576), Mikołaj (zmarły w dzieciństwie) oraz siostry, z których z imienia znana jest Anna Kostka i jedna siostra o imieniu nieznanym (N.N.).
  • Najważniejsze etapy życia – dzieciństwo w Rostkowie/Przasnyszu; nauka domowa, potem u Jana Bilińskiego; wyjazd do Wiednia (24–26 lipca 1564); ciężka choroba z grudnia 1565/1566 i widzenia; ucieczka z Wiednia 10 sierpnia 1567; piesza droga przez Augsburg i Dillingen/Dylingę; przybycie do Rzymu między 25 a 28 października 1567; nowicjat u jezuitów; złożenie ślubów w pierwszych miesiącach 1568; śmierć 15 sierpnia 1568.
  • Wiek przy ślubach i śmierci – śluby zakonne złożył jako około 18‑latek, niedługo przed śmiercią w nowicjacie rzymskim.
  • Cuda i widzenia – podczas choroby w Wiedniu miał widzenie św. Barbary z aniołami, która przyniosła mu Wiatyk; widzenie Matki Bożej z Dziecięciem Jezus, które złożyła mu na ręce i polecenie wstąpienia do jezuitów; podczas ucieczki miał – według relacji spowiednika – przyjąć Komunię świętą z rąk anioła w świątyni, którą wziął za katolicki kościół, a okazała się protestancka.

Biografowie pracują dziś przede wszystkim na kilku grupach źródeł, które nie zawsze są w pełni zgodne. Istnieją rozbieżności dotyczące między innymi daty urodzenia, szczegółów choroby wiedeńskiej czy samego przebiegu ucieczki z Wiednia. Podstawą rzetelnych opracowań są: listy Stanisława Kostki (np. opis ucieczki), akta procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego, w tym proces krakowski z 1630 roku, wczesne żywoty napisane przez Stanisława Warszewickiego, a także pisma takich jezuitów jak Piotr Kanizjusz czy spowiednicy (np. Franciszek Antonio). Gdy sięgasz do dat i opisów, warto konfrontować je właśnie z tymi pierwotnymi świadectwami.

Rodzina i dzieciństwo

Rodzicami młodego jezuity byli Jan Kostka, od 1564 roku kasztelan zakroczymski, oraz Małgorzata Kryska, wywodząca się z rodu Kryskich z Drobina. Kostkowie należeli do średniozamożnej, ale dobrze ustabilizowanej szlachty mazowieckiej, pieczętującej się herbem Dąbrowa. Posiadali dobra w Rostkowie i silne powiązania z okolicznym Przasnyszem, gdzie znajdowała się parafia i kaplica rodowa. Wokół rodziny krążyły nazwiska znaczące w ówczesnej Polsce – wśród krewnych byli między innymi biskupi, kasztelanowie, a nawet kandydat na króla.

  • Paweł Kostka – najstarszy z braci, zmarł w 1607 roku, świadek w procesie beatyfikacyjnym, autor zaginionej dziś genealogii rodu; to on prowadził pościg za uciekającym bratem z Wiednia i po latach szerzył jego kult.
  • Wojciech Kostka – młodszy brat, zmarły około 1576 roku, o którym wiemy niewiele ponad datę zgonu.
  • Mikołaj Kostka – brat, który zmarł w dzieciństwie; źródła podkreślają wczesny zgon, ale bez szczegółów.
  • Anna Kostka – siostra znana z imienia, pojawia się w dokumentach rodzinnych i w aktach procesowych.
  • Druga siostra N.N. – imię nie zachowało się w źródłach, notuje się jedynie jej istnienie.
  • Rola Pawła – był z Stanisławem w Wiedniu, sprzeczał się z nim o styl życia, później ruszył za nim w pogoń i w dramatycznych okolicznościach go nie rozpoznał; po śmierci brata stał się jednym z głównych świadków jego świętości.

Dom w Rostkowie był środowiskiem wymagającym, ale ściśle religijnym. Z relacji Pawła wynika, że rodzice postępowali surowo, ucząc dzieci modlitwy, szacunku i uczciwości; upominanie młodych powierzali nie tylko sobie, lecz także służbie i krewnym, których traktowano jak wychowawców. Pierwszymi nauczycielami byli matka i domowy kapelan, później ważną rolę przejął Jan Biliński, który prowadził naukę chłopców w wieku 12–14 lat. Źródła z procesu podkreślają dużą wrażliwość Stanisława – reagował omdleniem na zbyt swobodne, „światowe” żarty przy stole i dlatego ojciec prosił gości o umiar w rozmowach, by nie ranić dziecka. Informacje te znamy z zeznań Pawła Kostki oraz z akt procesu kanonizacyjnego, gdzie wielokrotnie wraca motyw jego delikatności sumienia.

Chrzest Stanisława był ważnym wydarzeniem nie tylko rodzinnym, ale i parafialnym. Został ochrzczony w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Przasnyszu, niekiedy w źródłach identyfikowanym także z parafią św. Wojciecha (wiązanym z tą samą świątynią). Co do celebransa istnieją dwa przekazy: część badaczy wskazuje na wikariusza ks. Huberta Macieja Komorowskiego, inni przypisują chrzest proboszczowi Janowi Zarukowskiemu. Pewniejsze wydaje się imię ojca chrzestnego – był nim szlachcic Andrzej Radzanowski, powiązany z lokalną elitą Mazowsza.

Edukacja w wiedniu i duchowe praktyki

W wieku około 14 lat Stanisław, wraz z bratem Pawłem i nauczycielem Janem Bilińskim, wyruszył do Wiednia. Dotarli tam 24–26 lipca 1564 roku, niemal dokładnie w czasie śmierci cesarza Ferdynanda. Początkowo zamieszkali w konwikcie przy kolegium jezuickim (Collegium Nobilium), który przeznaczony był dla młodzieży szlacheckiej. Wybór padł właśnie na szkołę jezuitów, bo uchodziła za jedną z najlepszych i najwierniejszych katolickiej nauce, co miało znaczenie w czasach, gdy cesarz Maksymilian II skłaniał się w stronę protestantyzmu. Po kilku miesiącach, gdy jezuitom odebrano konwikt, Kostkowie przenieśli się na stancję do domu luteranina Kimberkera, co odegrało dużą rolę przy późniejszej chorobie.

Jak wyglądała nauka w wiedeńskim kolegium?

Program wiedeńskiego kolegium był uporządkowany i podporządkowany ściśle metodzie jezuitów. W pierwszym roku uczniowie mieli gramatykę, na drugim sztuki wyzwolone (nauki wyzwolone), na trzecim retorykę. W sumie uczyło się tam około 400 uczniów, a regulamin kładł nacisk nie tylko na wiedzę, lecz także na pobożność i zachowanie. Dzień rozpoczynał się modlitwą, potem były lekcje, po których znów odmawiano modlitwy, a codzienną ich oś stanowiła Msza święta. Uczniów zobowiązywano do comiesięcznej spowiedzi i Komunii świętej, co miało ich umacniać w wierze katolickiej w okresie silnych sporów z protestantami.

  • Do naszych czasów zachowały się zeszyty szkolne Stanisława z poprawkami nauczyciela, pokazujące zarówno błędy, jak i szybkie postępy.
  • Odnaleziono także jego notatki religijne, w których zapisywał rozważania i wnioski z konferencji o wierze oraz dyskusji prowadzonych z jezuitami.
  • Języki – władał swobodnie łaciną i niemieckim, dobrze rozumiał grekę, uczył się też hebrajskiego oraz włoskiego, co przydało mu się później w drodze do Rzymu.

Na początku nauka sprawiała mu trudność, bo poziom w Rostkowie był zbyt niski, by od razu sprostać trzeciemu roku gramatyki. Po kilku miesiącach pracowitości i dokładnego robienia notatek znalazł się jednak wśród najlepszych uczniów. Jego metoda była prosta: drobiazgowe zapisy na lekcji, później systematyczne powtórki w samotności. To samo podejście przeniósł później na życie duchowe – dokładność, stały rytm, staranie o porządek.

Jak choroba i objawienia wpłynęły na jego powołanie?

W grudniu 1565 (niektórzy wskazują na grudzień 1566) Stanisław ciężko zachorował na stancji u Kimberkera. Miał wysoką gorączkę, był skrajnie osłabiony, skarżył się na silne bóle, a świadkowie wspominają też o krwawieniu z ust. Chciał przyjąć Komunię świętą, ale gospodarz – gorliwy luteranin – nie zgodził się wpuścić katolickiego kapłana do domu, co dla młodego Polaka było wstrząsem. W niektórych relacjach pojawia się także wersja, że brat i opiekun zlekceważyli prośbę o księdza, nie spodziewając się najgorszego – w każdym razie Stanisław pozostał bez sakramentalnego Wiatyku.

  • Podczas choroby miał widzenie św. Barbary, patronki dobrej śmierci, która – w asyście dwóch aniołów – przyniosła mu Wiatyk. Źródła mówią wprost o cudownym przyniesieniu Komunii świętej do jego pokoju.
  • W drugim widzeniu ukazała się mu Matka Boża z Dziecięciem Jezus na ręku. Złożyła Dziecię na wyciągnięte dłonie chłopca, a on sam później twierdził, że właśnie wtedy został cudownie uzdrowiony.
  • Podczas pobytu na drodze do Niemiec, według relacji spowiednika Franciszka Antonio, miał przyjąć Komunię świętą z rąk anioła w świątyni, którą w dobrej wierze uznał za katolicki kościół, choć była protestancka.

Po chorobie Stanisław usłyszał – jak sam zeznawał – wyraźne polecenie Matki Bożej, by wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Poprosił o to przełożonych jezuitów w Wiedniu, ale usłyszał, że bez zgody ojca przyjęcie jest niemożliwe. Jan Kostka odpowiedział listem pełnym gniewu i stanowczej odmowy. Wtedy młody szlachcic zaczął szukać innej drogi, a jego doświadczenia – czy rozumiane jako cuda, czy jako intensywne przeżycia religijne – stały się dla niego wewnętrznym argumentem, że nie może z tego powołania zrezygnować. W historiografii pojawiają się różne interpretacje: od dosłownego odczytania cudów, po opisy bardzo silnej mistyki nastolatka; w każdym wypadku dla rzetelnego opisu trzeba sięgać do relacji spowiedników i akt procesu, a nie wyłącznie do późniejszych legend.

Uwaga na rozbieżne daty i papieży w materiałach — porównuj akta procesu kanonizacyjnego z dokumentami watykańskimi i zawsze podawaj źródło dla daty urodzenia oraz etapów procesu kanonicznego.

Ucieczka do jezuitów i podróż do rzymu

Decyzja o ucieczce dojrzewała w Stanisławie długo, ale moment działania przyszedł nagle. 9 sierpnia 1567 roku doszło do ostrej sprzeczki między nim a Pawłem, przy której młodszy brat wypowiedział zdanie, że w takim układzie „będzie zmuszony uciec”. Nazajutrz, 10 sierpnia 1567, po porannej Mszy i Komunii, wyszedł z Wiednia w ubogich, łachmanowatych ubraniach, które zamienił z napotkanym żebrakiem. Zostawił krótki list do Pawła i Jana Bilińskiego, tłumacząc, że idzie za wezwaniem Boga. Istotną rolę odegrał jego spowiednik o. Franciszek Antonio, który wcześniej poradził mu, by nie szedł prosto do Rzymu, ale do Augsburga, gdzie przebywał prowincjał Piotr Kanizjusz. Po ucieczce wystawił mu list polecający datowany na 1 września 1567 roku.

Jak przebiegała ucieczka z wiednia?

  • 9 sierpnia – gwałtowna sprzeczka z Pawłem, w której Stanisław po raz pierwszy wprost zapowiada odejście; brat zbywa to pół żartem.
  • 10 sierpnia rano – Msza i przyjęcie Komunii w kościele jezuitów, po czym wyjście z miasta w przebraniu ubogiego pielgrzyma; pozostawienie listu wyjaśniającego powody ucieczki.
  • Krótko po wyjściu – pogoń zorganizowana przez Pawła i Bilińskiego, którzy ruszają za nim, sądząc, że kieruje się drogą do Rzymu.
  • Spotkanie na drodze – opisane w liście Stanisława: Paweł dogania go konno, wypytuje o młodego Polaka, a nie rozpoznaje brata w zniszczonym ubraniu; wręcza mu jałmużnę i odjeżdża.
  • Ukrycie w lesie i grocie – po minięciu brata Stanisław chroni się w lesie i w grocie, by uniknąć kolejnej pogoni, po czym kontynuuje marsz pieszo.
  • Dalsza droga – z listu i późniejszych świadectw wiemy, że kieruje się nie na południe, lecz na północny zachód, w stronę Augsburga i Dillingen, gdzie spodziewa się spotkać Piotra Kanizjusza.

Wokół samej ucieczki narosło wiele legend, opowiadających o cudownych interwencjach aniołów, zamianie koni w skały czy niezwykłych spotkaniach po drodze. Rzeczywisty szkielet wydarzeń znamy z listu Stanisława i z relacji jezuitów, gdzie mowa o ucieczce w ubogim stroju, spotkaniu z Pawłem, ukrywaniu się w grocie oraz marszu w stronę Niemiec. Motywy cudowne – takie jak ponowna nadzwyczajna Komunia święta z rąk anioła – pochodzą z zeznań spowiednika Franciszka Antonio, a nie z własnych listów Stanisława, co dobrze widać, gdy zestawisz oba typy źródeł.

Jak daleko przeszedł i którędy prowadziła trasa?

  • Odcinek Wiedeń – Dillingen/Dylinga – szacuje się na około 650 km, pokonany głównie pieszo z krótkimi odcinkami gościn u jezuitów.
  • Proponowana trasa do Rzymu – w oparciu o zwyczajne szlaki epoki wskazuje się drogę przez AugsburgDillingen → rejon Brenner/BolzanoTrydentPadwaFerraraBoloniaFlorencjaSienaPerugiaArezzo → okolice TerniRzym.
  • Łączny dystans Wiedeń – Rzym – badacze szacują na ok. 1000–1200 km, zależnie od przyjętego wariantu trasy i liczby etapów, co przy pieszej wędrówce nastolatka jest wysiłkiem niezwykłym.

Do Augsburga i Dillingen dotarł we wrześniu 1567 roku; w Dylindze podjęto decyzję, by przyjąć go na próbę i zatrudnić przy posłudze u konwiktorów – sprzątał pokoje, pomagał w kuchni, co dla młodego szlachcica było trudnym doświadczeniem. Po powrocie Piotra Kanizjusza i pozytywnej opinii lokalnych przełożonych zdecydowano wysłać go do Rzymu. Do Wiecznego Miasta dotarł między 25 a 28 października 1567 (źródła wahają się co do konkretnej daty), po czym 28 października został przyjęty do nowicjatu jezuitów przy kościele św. Andrzeja na Kwirynale. Większość drogi odbywał pieszo, utrzymując się z gościny w domach zakonnych; w Dylindze pełnił funkcję swego rodzaju kelnera i służącego u konwiktorów, co miało być próbą jego pokory i wytrwałości.

Nowicjat, śluby i nagła śmierć

Przyjęcie do nowicjatu w Rzymie było dla Stanisława spełnieniem marzeń. 28 października 1567 roku generał jezuitów Franciszek Borgiasz zgodził się, by młody Polak rozpoczął nowicjat w Domu Profesów przy kościele św. Andrzeja. W rzymskim domu nowicjackim przebywało wtedy około 40 nowicjuszy, w tym czterech z Polski. W lutym 1568 roku został przeniesiony do nowo powstałego domu św. Andrzeja na Kwirynale, który stał się jego ostatnim adresem. W pierwszych miesiącach 1568 złożył śluby zakonne jako około 18‑letni jezuita, co potwierdzają akta zakonne i świadectwa przełożonych.

Jak wyglądało życie w nowicjacie rzymskim?

  • Codzienny rytm – poranna i wieczorna modlitwa, długie rozmyślania ignacjańskie, medytacja nad Męką Pańską, rachunek sumienia dwa razy dziennie oraz lektura duchowa (m.in. „O naśladowaniu Chrystusa”).
  • Praca umysłowa – nauka podstaw teologii, czytanie żywotów świętych, konferencje duchowe wygłaszane przez mistrza nowicjatu i przyjezdnych jezuitów.
  • Praca fizyczna – posługi w domu, pomoc w kuchni, prace porządkowe, wyjścia do szpitali rzymskich, gdzie nowicjusze pomagali chorym.
  • Opiekunowie – formacją kierowali kolejno m.in. o. Rafał Rieria, o. Ruiz, o. Fatio; to ich relacje o posłuszeństwie i pobożności Stanisława przechowały się w aktach procesu.

Sam Stanisław prowadził życie bardzo surowe. Poza zwykłymi ćwiczeniami nowicjatu podejmował częste posty, prosił o zgodę na biczowanie, sypiał twardo, a niekiedy na ziemi. Był wzorem w posłuszeństwie – świadkowie podkreślają, że wykonywał polecenia przełożonych bez wahania, jakby słyszał w nich głos Boga. Mistrz nowicjatu o. Fatio pisał, że brak mu słów, by opisać jego cnoty, i że jego życie odpowiadało ideałowi z konstytucji św. Ignacego. Takie opinie nie są typowe w oficjalnych dokumentach, dlatego mają dużą wagę dla historyków duchowości.

Na co zmarł Stanisław Kostka?

Ostatni miesiąc życia zaczął się dla Stanisława bardzo wymownie. 1 sierpnia 1568 roku nowicjusze słuchali konferencji Piotra Kanizjusza o niespodziewanej śmierci; Stanisław miał wówczas powiedzieć przyjaciołom, że te słowa są dla niego osobistą przestrogą. 10 sierpnia, w święto św. Wawrzyńca, napisał list do Matki Bożej, który schował na piersi, prosząc, by mógł umrzeć w dzień Wniebowzięcia. Tego samego dnia poczuł się źle i został położony do łóżka. 13 sierpnia jego stan się pogorszył, pojawiła się wysoka gorączka, dlatego przeniesiono go do infirmerii. 14 sierpnia dolegliwości nasiliły się – doszło do mdłości, zimnych potów, dreszczy i sączącej się z ust krwi, co w oczach współczesnych lekarzy mogło wskazywać na ciężką chorobę płuc.

  • W kręgu lekarzy i historyków pojawia się hipoteza gruźlicy, powiązana z krwawieniem z dróg oddechowych i długotrwałym osłabieniem.
  • Niektórzy badacze wskazują na możliwość malarii, biorąc pod uwagę gorączki i nagłe zaostrzenie objawów w klimacie rzymskim.
  • W tradycji jezuickiej funkcjonuje też interpretacja duchowa – że serce nie wytrzymało intensywności miłości do Boga i surowej ascezy, co obrazowo nazywa się „załamaniem serca z gorączki miłości”.

Tuż przed śmiercią Stanisław poprosił, by położono go na ziemi, na rozścielonym prześcieradle. Otrzymał spowiedź, Komunię świętą i namaszczenie chorych, całując różaniec i nazywając go „własnością Najświętszej Matki”. Według relacji Stanisława Warszewickiego, jego twarz zajaśniała tajemniczym blaskiem, gdy mówił, że widzi Matkę Bożą z orszakiem dziewic, które przychodzą po niego. Około godziny 3.00 nad ranem, już 15 sierpnia 1568, zakończył życie, trzymając w dłoniach krucyfiks i świecę. Pogrzeb miał wyjątkową oprawę jak na młodego nowicjusza – ciało złożono w drewnianej trumnie, ozdobiono kwiatami i z wielką czcią nawiedzali je starsi ojcowie. Dwa lata później, gdy otwarto grób, współbracia mieli znaleźć ciało „nienaruszone” – to świadectwo pochodzi z relacji zakonników, wpisanych w akta procesowe.

Przy sporządzaniu dat i tras podróży uwzględniaj różne wersje źródeł i zestawiaj relacje naocznych świadków (listy, akta procesu) z lokalnymi kronikami — zwłaszcza przy dystansach pieszych i miejscach postoju.

Kult, kanonizacja, patronaty i relikwie

Po śmierci młodego nowicjusza w Rzymie bardzo szybko rozeszła się wieść o jego świętości. Współbracia i mieszkańcy miasta zaczęli napływać do jego grobu przy kościele św. Andrzeja na Kwirynale. Generał jezuitów Franciszek Borgiasz polecił spisać krótkie wspomnienie o życiu Stanisława i rozesłać je do wszystkich domów Towarzystwa Jezusowego. Wkrótce potem Stanisław Warszewicki, naoczny świadek nowicjatu, napisał pełniejszy życiorys, który stał się punktem odniesienia dla kolejnych biografów. W Rzymie kult miał charakter spontaniczny i lokalny, ale szybko trafił też do Polski, gdzie Rostkowo, Przasnysz i Płock zaczęły zbierać świadectwa łask za jego wstawiennictwem.

  • 1602–1604 – papież Klemens VII (w części opracowań błędnie wskazywany zamiast innego papieża, dlatego daty i imiona warto zawsze sprawdzać w dokumentach) zezwala na rozwijanie kultu prywatnego; w tym czasie trwa zbieranie materiałów do procesu.
  • 18 lutego 1605 – papież Paweł V zezwala na wniesienie obrazu Stanisława do kościoła św. Andrzeja w Rzymie oraz na zawieszenie lampy i wotów.
  • 1606 – Paweł V uroczyście zatwierdza tytuł błogosławionego; uroczystości odbywają się w Rzymie, a potem w Polsce, co czyni z niego pierwszego błogosławionego Towarzystwa Jezusowego.
  • 1670 – papież Klemens X pozwala jezuitom odprawiać Mszę i odmawiać brewiarz ku czci bł. Stanisława 13 listopada.
  • 1674 – ten sam papież ogłasza bł. Stanisława jednym z głównych patronów Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego, co potwierdzają stosowne dokumenty.
  • 1714 – papież Klemens XI wydaje dekret kanonizacyjny, przygotowując formalne wyniesienie na ołtarze.
  • 31 grudnia 1726 – papież Benedykt XIII dokonuje kanonizacji (w części opracowań pojawia się też wątek Benedykta XIV przy uroczystym ogłoszeniu), razem z Alojzym Gonzagą.
  • Później papież Jan XXIII ogłasza św. Stanisława szczególnym patronem młodzieży polskiej, co umacnia jego pozycję w duszpasterstwie młodych.
  • Patron Polski – od około 1671/1674 roku czczony jako jednym z głównych patronów Polski i Litwy.
  • Patron diecezji i archidiecezji – archidiecezji łódzkiej, warszawskiej, diecezji płockiej, a także patron miast: Gniezno, Lublin, Lwów, Poznań, Warszawa.
  • Patron młodzieży – szczególnie młodzieży polskiej, ministrantów, studentów, nowicjuszy jezuickich oraz Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży.
  • Orędownik w bitwach – jego wstawiennictwu przypisywano zwycięstwa pod Chocimiem (1621) i Beresteczkiem (1651).
  • Główne miejsce pochówku – kościół św. Andrzeja na Kwirynale w Rzymie, gdzie w ołtarzu bocznym spoczywa jego ciało.
  • Czaszka i fragmenty – czaszka wydobyta w XVII wieku została przewieziona do Polski (m.in. Kraków), lecz później zaginęła; zachowały się większe fragmenty czaszki w dawnym nowicjacie w Gorheim/Sigmaringen oraz w kolejnych domach jezuitów w Niemczech i Austrii.
  • Relikwie w Polsce – cząstki kości (np. fragment żebra o dł. ok. 12 cm) znajdują się w Starej Wsi koło Brzozowa, w Rostkowie, w Płocku oraz w dziesiątkach kościołów, do których w XX wieku sprowadzano relikwie z Rzymu.
  • Sanktuaria i kościoły – w Polsce istnieje około 53 kościołów pod jego wezwaniem, co czyni go jednym z najczęściej czczonych świętych narodowych.
  • Miejsca pamięci – pokój u Kimberkera w Wiedniu zamieniony w bogato zdobioną kaplicę, dawna cela nowicjatu w Rzymie jako kaplica z marmurową rzeźbą Piotra Le Grosa, przedstawiającą świętego leżącego jakby we śnie.

W sztuce św. Stanisław Kostka niemal zawsze ma na sobie strój jezuity. Jego charakterystyczne atrybuty to anioł podający Komunię świętą, Dziecię Jezus na ręku, krucyfiks, laska pielgrzymia, lilia jako znak czystości, wizerunek Madonny oraz różaniec. Popularne przedstawienia pokazują go w chwili przyjmowania Komunii od anioła, jako młodzieńca z Dzieciątkiem Jezus powierzonym na ręce przez Maryję, albo leżącego na łożu śmierci, otoczonego blaskiem i różami, jak w słynnej rzymskiej rzeźbie.

Do św. Stanisława Kostki przypisywano wiele łask. W czasie bitwy pod Chocimiem w 1621 roku jezuita o. Oborski miał widzieć go na obłokach, błagającego Matkę Bożą o zwycięstwo nad Turkami, co powiązano z ocaleniem polskiego wojska. Z kolei król Jan Kazimierz modlił się przy jego obrazie w Lublinie i zwycięstwo pod Beresteczkiem (1651) wiązał z orędownictwem młodego jezuity. Kult świętego rozprzestrzeniał się nie tylko w Polsce, ale i w Europie – poprzez żywoty napisane przez Warszewickiego, Piotra Skargę i późniejszych autorów, a także akta procesów z lat 1606–1645, które dokumentowały cuda i świadectwa łask.

Jeśli chcesz sięgnąć głębiej do życia i kultu św. Stanisława, zwróć uwagę na kilka grup źródeł. Po pierwsze, akta procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego (np. proces krakowski z 1630 roku) z ich szczegółowymi zeznaniami świadków. Po drugie, listy samego Stanisława, zwłaszcza opisujące ucieczkę z Wiednia i relacje z podróży. Po trzecie, wczesne żywoty pióra Stanisława Warszewickiego i Piotra Skargi, które choć hagiograficzne, opierają się na bezpośrednich relacjach. Po czwarte, oficjalne dokumenty papieskie – dekrety, bullae, zgody na kult wydawane przez Pawła V, Klemensa X, Klemensa XI, Benedykta XIII. Wreszcie, lokalne archiwa kościelne w Rostkowie, Przasnyszu i Płocku przechowują dokumenty rodziny Kostków, zeznania Pawła i materiały fundacyjne, które pozwalają lepiej zrozumieć życie prywatne tego niezwykłego młodzieńca.

Redakcja kdm.org.pl

Zespół redakcyjny kdm.org.pl z pasją odkrywa świat wychowania dzieci i parewntingu. Chcemy dzielić się z Wami wiedzą oraz inspirować do rozwijania własnych zainteresowań. Naszym celem jest przedstawianie nawet najbardziej złożonych tematów w prosty i przystępny sposób.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?